W nocy z 20 na 21 września w Skwierzynie doszło do pożaru budynku wielorodzinnego. Ogień pojawił się pod dachem, a na miejscu jako pierwsi znaleźli się policjanci z międzyrzeckiej komendy. Nie czekając na straż pożarną, weszli do zagrożonego obiektu i wyprowadzili z niego pięć osób.
Zgłoszenie i pierwsza reakcja
Do dyżurnego międzyrzeckiej jednostki Policji wpłynęło zgłoszenie o pożarze budynku wielorodzinnego w Skwierzynie. Natychmiast skierowano tam patrol. Sierżant Ewelina Spiralska oraz starszy posterunkowy Kamil Boryczka zauważyli ogień wydobywający się spod dachu. Bez wahania podjęli działania ratunkowe, zanim na miejsce dotarły zastępy Państwowej Straży Pożarnej.
Ewakuacja i akcja gaśnicza
Funkcjonariusze bezpiecznie wyprowadzili z budynku pięć osób, pomagając im opuścić zagrożony teren. Po ich ewakuacji na miejscu pojawiły się zastępy PSP, które rozpoczęły akcję gaśniczą i zabezpieczyły rejon zdarzenia. Dzięki szybkiej reakcji policjantów udało się zapobiec tragedii.
Znaczenie szybkiej reakcji
Postawa funkcjonariuszy pokazuje, jak kluczową rolę w sytuacjach kryzysowych odgrywa czas i gotowość do niesienia pomocy. Policjanci, narażając własne bezpieczeństwo, weszli do płonącego budynku, by dotrzeć do osób potrzebujących ratunku. To przypomnienie, że służba w Policji to nie tylko egzekwowanie prawa, ale przede wszystkim ochrona życia i zdrowia innych.
„Działania podjęte przez policjantów pokazują, jak ogromne znaczenie w sytuacjach zagrożenia ma czas reakcji i gotowość do niesienia pomocy” – młodszy aspirant Alicja Kowalczyk, Komenda Powiatowa Policji w Międzyrzeczu.
Źródło: lubuska.policja.gov.pl

