W polskich lasach, szczególnie w borach sosnowych i mieszanych, można natknąć się na niezwykłą roślinę, która od lat budzi zainteresowanie zarówno naukowców, jak i miłośników przyrody. Mowa o korzeniówce pospolitej (Monotropa hypopitys), bylinie z rodziny wrzosowatych, która zaskakuje swoim wyglądem i trybem życia.
Roślina bez chlorofilu
Korzeniówka pospolita osiąga wysokość od 15 do 30 centymetrów. Jej bladożółte, woskowate i kruche łodygi wyrastają bezpośrednio z gleby, a liście są żółtawe lub białawe. Co istotne, roślina ta nie zawiera chlorofilu, przez co nie przeprowadza fotosyntezy. Zamiast tego pobiera substancje odżywcze z grzybów, z którymi żyje w specyficznej symbiozie. Ze względu na swój nietypowy wygląd bywa nazywana „rośliną-duchem” lub „zaklętym duchem leśnej wiedźmy”.
Skąd czerpie energię?
Naukowcy wciąż spierają się o to, jak korzeniówka pozyskuje energię. Jedni uważają, że jest saprotrofem, czyli organizmem rozkładającym martwą materię organiczną, inni sugerują, że pasożytuje na drzewach lub grzybach. Po latach obserwacji wielu leśników skłania się ku teorii, że korzeniówka jest pasożytem grzybów, łączącym się z ich strzępkami poprzez korzenie, podobnie jak w przypadku mikoryzy. Grzyb może jednocześnie współżyć z drzewami i przekazywać część składników korzeniówce.
Występowanie i właściwości
Korzeniówkę pospolitą można spotkać na grubej warstwie próchnicy w borach sosnowych, świerkowych oraz mieszanych, często w miejscach, gdzie rosną borowiki. Rośnie w cieniu, na kwaśnych, świeżych glebach. Kwitnie od czerwca do sierpnia, a jej charakterystyczny, waniliowy zapach przyciąga uwagę.
Roślina ta ma również właściwości lecznicze – przypisuje się jej działanie przeciwbólowe i przeciwdrgawkowe. Jednak zanim zdecydujemy się na jej wykorzystanie, warto skonsultować się z lekarzem, farmaceutą lub doświadczonym zielarzem. Bezpieczniej jest po prostu podziwiać ją podczas leśnych wędrówek, w towarzystwie kosza pełnego borowików.
Źródło: Nadleśnictwo Trzciel, Lasy Państwowe
Fot. Pexels / Ad Thiry

