Na terenie Nadleśnictwa Międzyrzecz, w południowej części jego zasięgu, znajduje się las, który wyróżnia się na tle innych. Porasta go dławisz okrągłolistny – roślina, która została tam wprowadzona przez Niemców w czasie II wojny światowej. Jej zadaniem było maskowanie bunkrów wchodzących w skład Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego.
Dławisz okrągłolistny to pnącze o niezwykle szybkim tempie wzrostu – może przyrastać nawet do 4 metrów rocznie. Dzięki temu skutecznie ukrywało betonowe konstrukcje przed wzrokiem ludzi oraz zwiadem lotniczym. Roślina tworzy gęste, trudne do przejścia plątaniny, co czyniło ją idealnym materiałem do kamuflażu obiektów militarnych.
Niestety, nazwa „dławisz” doskonale oddaje charakter tej rośliny. Dławi ona drzewa i krzewy, praktycznie uniemożliwiając rozwój innych gatunków roślin w swoim otoczeniu. Z tego powodu została uznana w Polsce za groźny gatunek inwazyjny. Obowiązuje zakaz jej uprawiania, posiadania, rozmnażania i przetrzymywania. Co więcej, nałożony jest obowiązek jej zwalczania, choć – jak przyznają leśnicy – nie będzie to zadanie łatwe do skutecznego wykonania.
Problem z dławiszem okrągłolistnym to przykład, jak działania z przeszłości mogą mieć długotrwałe skutki dla środowiska naturalnego. Roślina, choć niegdyś użyteczna, dziś stanowi zagrożenie dla rodzimych ekosystemów leśnych.
Źródło: Nadleśnictwo Międzyrzecz
Fot. facebook.com

